Blog

Idiomy hiszpanskie z historia

Idiomy hiszpańskie z historią: 7 zwrotów, które warto znać

Jak dynia złamała serce, a zielone rękawy spóźniły się na pomoc – historie hiszpańskich idiomów


Jeśli uczysz się hiszpańskiego, prędzej czy później odkryjesz, że sama znajomość słówek i zasad gramatyki to dopiero początek przygody. Prawdziwy hiszpański zaczyna się tam, gdzie pojawiają się idiomy. To właśnie one sprawiają, że język brzmi naturalnie, a rozmowy z native speakerami przestają przypominać podręcznikowy dialog. Co więcej, Hiszpanie uwielbiają powiedzenia – używają ich na co dzień, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Jeśli więc Twoim celem jest skuteczna nauka hiszpańskiego, warto poświęcić im trochę uwagi.

Na pierwszy rzut oka niektóre z nich brzmią wręcz absurdalnie. Co wspólnego z odrzuceniem zalotów ma dynia? Dlaczego ktoś miałby wyrzucać dom przez okno albo szukać Maurów na wybrzeżu? Za każdym z tych wyrażeń kryje się ciekawa historia, legenda albo wydarzenie sprzed setek lat. Poznając idiomy, uczysz się więc nie tylko języka, ale także hiszpańskiej kultury, historii i sposobu myślenia.

Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba wkuwać ich na pamięć z długich list. Znacznie łatwiej zapamiętać idiom, gdy poznasz jego pochodzenie i wyobrazisz sobie historię, która za nim stoi. W tym artykule poznasz kilka hiszpańskich zwrotów, których historie są tak zaskakujące, że trudno będzie je później zapomnieć.

No hay moros en la costa

Przez wiele stuleci południowe i wschodnie wybrzeże Hiszpanii żyło w ciągłym strachu przed najazdami korsarzy z Afryki Północnej. Piraci berberyjscy napadali na nadmorskie miejscowości, rabowali je i porywali mieszkańców do niewoli. Dlatego na wybrzeżach budowano wieże strażnicze, z których wypatrywano niebezpieczeństwa. Gdy strażnicy upewniali się, że na horyzoncie nie ma wrogich statków, można było przekazać wiadomość: „No hay moros en la costa” – „Nie ma Maurów na wybrzeżu”. Z czasem dosłowne znaczenie zanikło, a idiom zaczął oznaczać, że można działać swobodnie, ponieważ nikt nie obserwuje i nic nam nie zagraża.

Dar calabazas

Hiszpańskie wyrażenie „dar calabazas„, dosłownie „dać dynie”, oznacza odrzucić czyjeś zaloty lub komuś odmówić. Jego pochodzenie nie jest całkowicie pewne, ale najpopularniejsza teoria sięga średniowiecza i renesansu. W tamtych czasach dynia miała symbolizować rozczarowanie oraz niespełnione uczucia. Według niektórych przekazów młoda kobieta wręczała zalotnikowi dynię, jeśli nie była zainteresowana małżeństwem. Inna teoria mówi, że dynia kojarzyła się z czymś pustym i mało wartościowym. Niezależnie od prawdziwego źródła, wyrażenie przetrwało do dziś i jest jednym z najczęściej używanych hiszpańskich idiomów dotyczących miłości.

Irse por los cerros de Úbeda

Wyrażenie „irse por los cerros de Úbeda” oznacza odbieganie od tematu lub unikanie odpowiedzi. Jego źródłem jest średniowieczna legenda związana z miastem Úbeda w Andaluzji. Opowiada ona o rycerzu, który tuż przed ważną bitwą tajemniczo zniknął. Kiedy walki się skończyły i zapytano go, gdzie był, odpowiedział, że błąkał się po okolicznych wzgórzach, czyli cerros de Úbeda. Nikt nie uwierzył w tę wymówkę. Od tamtej pory powiedzenie zaczęło oznaczać osobę, która zamiast odpowiedzieć na pytanie, opowiada nieistotne historie lub celowo zmienia temat rozmowy.

A buenas horas, mangas verdes

Hiszpański idiom „A buenas horas, mangas verdes” można przetłumaczyć jako „Świetny moment, zielone rękawy!”, choć jego znaczenie jest ironiczne – oznacza, że pomoc przyszła zdecydowanie za późno. Powiedzenie nawiązuje do funkcjonariuszy Santa Hermandad, którzy nosili mundury z charakterystycznymi zielonymi rękawami. Formacja ta patrolowała drogi i ścigała przestępców, jednak często docierała na miejsce dopiero wtedy, gdy sprawcy zdążyli uciec. Ludzie zaczęli więc z przekąsem mówić „A buenas horas, mangas verdes”, kiedy czyjaś reakcja była spóźniona i nie mogła już niczego zmienić.

Estar sin blanca

Wyrażenie „estar sin blanca” oznacza być kompletnie bez pieniędzy. Jego historia sięga średniowiecznej Hiszpanii, gdzie blanca była nazwą niewielkiej monety wykonanej początkowo ze srebra, a później z miedzi. Miała bardzo małą wartość, dlatego jeśli ktoś nie posiadał nawet jednej blanca, oznaczało to skrajną biedę. Z biegiem czasu sama moneta zniknęła z obiegu, ale jej nazwa pozostała w języku. Dzisiaj Hiszpanie używają tego idiomu dokładnie tak, jak Polacy mówią „nie mieć ani grosza”, podkreślając całkowity brak pieniędzy.

Echar la casa por la ventana

Wyrażenie „echar la casa por la ventana”, czyli „wyrzucić dom przez okno”, oznacza wydawanie ogromnych sum pieniędzy na świętowanie lub wyjątkową okazję. Jego pochodzenie wiąże się z XVIII wiekiem i narodzinami hiszpańskiej loterii państwowej. Według popularnej historii osoby, które wygrały duże pieniądze, pozbywały się starych mebli i wyposażenia domu, dosłownie wyrzucając je przez okna, aby kupić nowe i lepsze. Choć historycy nie są pewni, czy zdarzało się to powszechnie, opowieść szybko zakorzeniła się w języku. Dziś idiom oznacza świętowanie bez oszczędzania i wydawanie pieniędzy z rozmachem.

Tener mala leche

Dosłownie „tener mala leche” oznacza „mieć złe mleko”, ale w rzeczywistości opisuje osobę złośliwą, opryskliwą lub mającą trudny charakter. Źródłem tego idiomu są dawne przekonania . Przez wieki wierzono, że charakter kobiety karmiącej piersią wpływa na jakość mleka, a ono z kolei kształtuje temperament dziecka. Jeśli dziecko było płaczliwe lub nieposłuszne, uważano, że przyczyną jest właśnie „złe mleko” mamki lub matki. Dziś wiemy, że był to jedynie przesąd, jednak wyrażenie przetrwało w języku hiszpańskim i nadal jest bardzo często używane w codziennych rozmowach.

Jeśli więc do tej pory idiomy wydawały Ci się jedynie dodatkiem do nauki języka, być może czas spojrzeć na nie inaczej. Czasem jedno niepozorne powiedzenie potrafi powiedzieć o Hiszpanii więcej niż cały rozdział w podręczniku. A im więcej takich językowych ciekawostek poznasz, tym łatwiej będzie Ci nie tylko zrozumieć Hiszpanów, ale także mówić w sposób bardziej naturalny, swobodny i bliższy temu, jak naprawdę brzmi współczesny język hiszpański. Na zakończenie warto przytoczyć hiszpańskie przysłowie „Quien la sigue, la consigue”, czyli „Kto wytrwale dąży do celu, ten go osiąga”. To zdanie doskonale oddaje to , na czym polega nauka języka. Dlatego ucz się regularnie, nie bój się popełniać błędów i pamiętaj – wytrwałość to najlepszy sposób na osiągnięcie językowego celu!


Autorka: Ola Z