Na ostatnich zajęciach z grupą B1 zrobiłam coś, co bardzo lubię robić z językiem hiszpańskim: wzięłam kilka zupełnie zwyczajnych produktów spożywczych i zamieniłam je w lekcję o… ludziach i ich emocjach.
Na ekranie pojawiły się: chleb, pomidor, winogrona, bakłażan, dynia i salsa, czyli właściwie lista zakupów albo lista słówek na poziomie A1. I jak to się ma do grupy B1 i lekcji hiszpańskiego? Już spieszę z odpowiedzią.
Chwilę później okazało się, że chleb oznacza coś banalnie prostego, pomidor – zawstydzenie, winogrona – paskudny charakter albo humor, bakłażan – kłopoty, dynia – kosza, a salsa – sytuację, w której czujesz się jak ryba w wodzie.
I właśnie za to uwielbiam język hiszpański. Możesz nauczyć się tysiąca słów, znać wszystkie odmiany tener i całkiem sprawnie posługiwać się czasami przeszłymi, a potem ktoś mówi:
Esto es pan comido.
A Ty robisz wielkie oczy ze zdziwienia, bo jeśli znasz tylko słowa pan i comer, to przez chwilę zastanawiasz się, dlaczego odeszliście od głównego wątku i nagle zaczynacie rozmawiać o jedzeniu.
W mojej szkole językowej online nie zatrzymujemy się na pojedynczych słowach. Uczymy się też, jak Hiszpanie naprawdę składają te słowa w wyrażenia, a potem uczymy się tych wyrażeń używać.
Co to są frases hechas?
Frases hechas to utrwalone wyrażenia, które funkcjonują jako całość. Bardzo często mają znaczenie przenośne, więc tłumaczenie każdego słowa osobno prowadzi donikąd. Za chwilę zobaczysz dlaczego. W polskim robimy dokładnie to samo: owijamy w bawełnę, znamy się jak łyse konie, czy jemy razem beczkę soli, a przecież nikt, słysząc „bułka z masłem”, nie zaczyna szukać talerza. Dzieje się tak dlatego, że rozumiemy cały zwrot jako jedną informację, a nie ciąg przypadkowo dobranych słów.
Dlatego frases hechas najlepiej uczyć się w całości i w kontekście, a nie jako zbioru osobnych słówek.
Ufff, po tak wyczerpującym wstępie czas otworzyć naszą językową lodówkę.
Ser pan comido – być bułką z masłem
Ser pan comido oznacza, że coś jest bardzo łatwe, banalnie proste, niewymagające większego wysiłku. Po prostu: coś jest bułką z masłem.
Na przykład:
- No te preocupes. Después de tantas clases, esta conversación va a ser pan comido.
Nie martw się. Po tylu zajęciach ta rozmowa będzie bułką z masłem / będzie bardzo prosta.
I właśnie tak warto zapamiętać to wyrażenie.
Nie jako osobne słowa: pan = chleb, comido = zjedzony, tylko od razu: ser pan comido = być bardzo łatwym.
Ponerse como un tomate – zrobić się czerwonym jak pomidor
Wyobraź sobie, że ktoś przy wszystkich pyta Cię o osobę, która bardzo Ci się podoba.
Albo lektorka na zajęciach zatrzymuje na Tobie wzrok i mówi:
Ahora te toca a ti. – A teraz Twoja kolej.
A Ty akurat przez ostatnie trzy minuty byłaś mentalnie gdzieś pomiędzy planowaniem kolacji a zastanawianiem się, czy pranie w pralce nie siedzi już przypadkiem od wczoraj. I nagle te pones como un tomate.
Ponerse como un tomate oznacza zaczerwienić się, najczęściej ze wstydu albo skrępowania. Tutaj chodzi właśnie o taką reakcję emocjonalną, a nie o to, że spiekłyśmy się na plaży.
- Cuando le preguntaron por su nuevo novio, se puso como un tomate.
Kiedy zapytali ją o nowego chłopaka, zrobiła się czerwona jak pomidor.
Tener mala uva – mieć trudny charakter
Tener mala uva mówi się o kimś, kto ma trudny charakter, bywa złośliwy, nieprzyjemny albo ma w sobie coś, co każe Ci zachować bezpieczną odległość.
- El jefe nuevo tiene mala uva.
Nowy szef ma paskudny charakter.
- No me gusta hablar con él. Tiene muy mala uva.
Nie lubię z nim rozmawiać. Ma naprawdę trudny charakter.
To wyrażenie warto od razu zestawić z kolejnym, bo są do siebie bardzo podobne, ale nie używamy ich dokładnie tak samo.
Estar de mala uva – być w paskudnym humorze
Jeżeli tener mala uva może opisywać czyjś charakter albo usposobienie, to estar de mala uva odnosi się raczej do aktualnego stanu.
- Hoy estoy de mala uva.
Dzisiaj jestem w paskudnym humorze.
- ¿Qué le pasa a Marta? Está de mala uva hoy.
Co jest Marcie? Jest dziś w fatalnym humorze.
I to jest świetny przykład na to, dlaczego na zajęciach z hiszpańskiego warto pracować nie tylko nad znaczeniem, ale także nad różnicami pomiędzy podobnymi konstrukcjami. Nie wystarczy tylko znać frases hechas, trzeba przede wszystkim wiedzieć, jak ich używać.
Meterse en un berenjenal – wpakować się w niezłe bagno
To wyrażenie szczególnie spodobało mi się podczas zajęć z grupą B1, bo jego dosłowny obraz jest naprawdę wdzięczny.
Berenjena to bakłażan, a berenjenal to miejsce, w którym rosną bakłażany. A meterse en un berenjenal?
Dosłownie wychodziłoby nam mniej więcej „wejść w bakłażanowisko”. Brzmi spokojnie, niemal sielsko, ale uwaga!
Meterse en un berenjenal oznacza wpakować się w skomplikowaną, kłopotliwą sytuację, z której trudno się później wyplątać.
- Acepté organizar toda la fiesta yo sola y me metí en un berenjenal.
Zgodziłam się sama zorganizować całą imprezę i wpakowałam się w niezłe bagno.
- No quiero meterme en ese berenjenal.
Nie chcę się w to pakować.
To jest właśnie ten typ wyrażenia, którego bardzo trudno nauczyć się przez tłumaczenie. Za to kiedy wyobrazisz sobie człowieka stojącego po szyję w polu bakłażanów, obraz zostaje w głowie na długo.
Dar calabazas a alguien – dać komuś kosza
Kolejne warzywo i kolejny dramat.
Dar calabazas a alguien oznacza odrzucić czyjeś zaloty, czyli po prostu dać komuś kosza.
- Carlos la invitó a salir, pero ella le dio calabazas.
Carlos zaprosił ją na randkę, ale dostał kosza.
Zwróć uwagę na konstrukcję: dar calabazas a alguien, czyli dać kosza komuś. Tutaj użyjemy complemento indirecto, czyli dopełnienia dalszego: me, te, le, nos, os, les.
Na przykład:
- Me dio calabazas.
Dała mi kosza.
Estar en su salsa – być w swoim żywiole
Na szczęście wpis kończymy czymś przyjemniejszym. Estar en su salsa oznacza czuć się gdzieś świetnie, swobodnie i naturalnie, po prostu być w swoim żywiole.
- Los niños estaban en su salsa jugando en la playa.
Dzieci były w swoim żywiole, bawiąc się na plaży.
To jedno z tych wyrażeń, które przydaje się cały czas, bo możemy użyć go do opisywania ludzi w pracy, podczas imprezy, w podróży, na zajęciach albo wtedy, kiedy ktoś oddaje się swojemu hobby.
Mam nadzieję, że właśnie tak z czasem będziesz czuć się również po hiszpańsku: en tu salsa i bez tłumaczenia każdego zdania w głowie.
Dlaczego warto uczyć się frases hechas?
Bo język hiszpański to nie zbiór pojedynczych słów połączonych gramatyką. To również setki gotowych kawałków języka, które native speakerzy traktują jako całość.
Im więcej takich wyrażeń znasz, tym łatwiej rozumiesz naturalne rozmowy, filmy i seriale. Zaczynasz szybciej reagować podczas rozmowy i rzadziej robisz kalki językowe z polskiego.
I jest jeszcze jedna rzecz, którą jako filolożka uwielbiam. Frases hechas pokazują sposób myślenia języka.
Polak daje komuś kosza, a Hiszpan daje dynie. My mamy bułkę z masłem, a Hiszpanie zjedzony chleb. No i na koniec: my wpakowujemy się w bagno, a oni w bakłażany.
Czy to nie wspaniałe? Nagle nauka słownictwa przestaje być kolejną tabelką i zaczyna mieć charakter.
Jak uczyć się frases hechas, żeby ich nie zapomnieć?
Przede wszystkim nie ucz się dziesięciu naraz. Lista 48 idiomów wygląda imponująco przez pierwszych sześć minut. Potem trafia do folderu razem z „1000 najważniejszych słów po hiszpańsku” i „subjuntivo raz na zawsze”.
A gdyby tak wziąć na tapet trzy wyrażenia i do każdego ułożyć własne zdanie?
Spróbuj połączyć je z konkretną osobą albo sytuacją z Twojego życia. Pomyśl, kto w Twoim otoczeniu czasem está de mala uva. Albo czy kiedykolwiek ktoś te ha dado calabazas?
Jeśli lubisz rysować, zawsze możesz też przedstawić takie wyrażenie w postaci komiksu czy śmiesznej grafiki.
Frases hechas na zajęciach z hiszpańskiego
Na naszych grupowych zajęciach z hiszpańskiego i podczas indywidualnych zajęć z hiszpańskiego online bardzo lubimy pracować z językiem w kontekście.
Nie chcę, żeby uczennica po zajęciach potrafiła wyłącznie powiedzieć:
„Dzisiaj poznałam siedem idiomów”.
Dużo bardziej interesuje mnie:
„Dzisiaj powiedziałam me he metido en un berenjenal i naprawdę wiedziałam, po co tego używam”.
Bo właśnie wtedy hiszpański przestaje być materiałem do nauki i zaczyna być językiem.
Jeśli więc szukasz kursów hiszpańskiego online, na których oprócz gramatyki i podręcznika jest miejsce na żywy język, rozmowę, różnice znaczeniowe, śmieszne skojarzenia i te wszystkie małe rzeczy, dzięki którym zaczynasz naprawdę rozumieć Hiszpanów, sprawdź nasze kursy.
Możesz wybrać zajęcia grupowe z hiszpańskiego albo indywidualne zajęcia z hiszpańskiego online.
A na najbliższy tydzień mam dla Ciebie jedno zadanie. Wybierz trzy wyrażenia z tego tekstu i ułóż z nimi zdania o swoim życiu.
Bo jeśli spróbujesz użyć ich naprawdę, za kilka dni ich powtórka może być już tylko pan comido.
Autorka: Ola Woch




